Wernisaż Szymona Kobusińskiego „Intymność”, czyli o tym jak nałożyłam burgund na usta i ruszyłam na spotkanie ze sztuką

Literatura odchodzi do lamusa. Coraz mniej ludzi sięga po książkę. Coraz mniej ludzi wynurza się poprzez słowa. Coraz mniej ludzi zna literaturę współczesną, ponieważ wiedza o niej nie jest wymagana w szkole.

Zdjęcia przeżywają swoje „5 minut” – dość długo, bo odkąd został wynaleziony aparat, to jego popularność wzrasta.

Coraz więcej ludzi inwestuje w aparaty i interesuje się fotografią. Coraz więcej ludzi interesuje się fotografami, którzy pstrykają zdjęcia na okładki do czasopism z topowych półek. Coraz więcej zdjęć znajdujemy w tychże czasopismach. Czasami w gazecie znajdziemy więcej zdjęć niż treści. Coraz więcej ludzi ma konto na Instagramie.

Tak właśnie przeszliśmy prawie do sedna.

Instagram. Portal społecznościowy, na którym treść gra drugorzędną rolę. Najważniejsze jest zdjęcie. To ono przyciąga nas i decyduje, czy wejdziemy na kogoś profil i zagościmy tam na dłużej. Portale społecznościowe charakteryzują się przede wszystkim tym, że ma się kontakt ze znajomymi. Instagram kontakt werbalny ogranicza do minimum. Tu wyraża się siebie nie poprzez zlepek wystukanych na klawiaturze komputera literek. Tu wyraża się siebie poprzez zdjęcia, które okrojone są #hasztagami. Instagram bije rekordy popularności. Powstało wiele językowych terminów z nim związanych. Instagram jest również świetną platformą marketingową. Napełnia kieszenie nie tylko jego właścicielowi, ale również użytkownikom, którzy dbają o spójność swojego profilu.

Większość z nas kocha zdjęcia. Osobiście potrafię spędzić godziny mojej krótkiej doby na ich oglądaniu. Na instagramie potrafię przepaść w odchłani pięknych grafik lub kadrów.

Wszyscy lubimy obrazy przyjemne dla oka.

Skoro instagram, który na zdjęciach się opiera ma pierdyliard użytkowników to dlaczego na wernisażach frekwencja jest tak słaba? O to zagadka na dziś.

Przecież wernisaż to nic innego jak instagram na żywo. Tu też widzi się niesamowitą twórczość artysty. Ba, można nawet z tym artystą zamienić słowo. Dotknąć go. Usłyszeć. Taki namacalny instagram. Poza tym, zdjęcia są prawdziwe. Drukowane różnymi metodami, których nie odda ekran naszego smartfona. Wernisaże to również miejsce spotkań z ciekawymi ludźmi. Można zatopić się w interesującej rozmowie, dowiedzieć się o innych, ciekawych wydarzeniach w okolicy.

Wybrałam się na wernisaż i zaprawdę powiadam Wam, że to tylko brzmi tak poważnie. To słowo jest samo w sobie „napompowane”, może to jego brzmienie właśnie odstrasza? Mnie nie odstraszyło. Nałożyłam burgund na usta i ruszyłam na wystawę.

Ilu ciekawych rzeczy się dowiedziałam. Ile ciekawych fotografii dane było mi podziwiać. Chodziłam od ramki do ramki i w duchu śmiałam się ze wszystkich mieszkańców mej małej mieściny – Oni siedzą i „Pierwszą miłość” katują, a ja spaceruję po sali w Łaskim Domu Kultury i poznaję historię, poznaję nowy nurt fotografii, poznaję inspirujące obrazy, poznaję ludzi.

Wernisaż Szymona Kobusińskiego „Intymność”

Wernisaż Szymona Kobusińskiego „Intymność” to wernisaż artysty, który pasjonuje się portretami. Od niedawna zainteresował się również fotografią podwodną. Fotografia podwodna jest zachwycającą (przynajmniej w wykonaniu Szymona Kobusińskiego), ale po rozmowach z artystą stwierdzam, że również wyczerpująca. Wystawą „Intymność” jestem zachwycona, a samą fotografią podwodną zaczęłam interesować się od środy – właśnie dzięki mojej wizycie na wystawie.

Zdjęcia wykonywane pod wodą należy inaczej oświetlić niż te w studio. Gra świateł jest bardzo ważna, ale… jaką trzeba mieć wyobraźnię, aby wiedzieć jak światło będzie się odbijało w wodzie? Dokładnie w tym miejscu, gdzie nasz/a model/ka będzie pływać w górę i w dół? Ile trzeba precyzji, aby uchwycić ten moment, gdy obraz jest cały czas w ruchu? Ile trzeba światła, aby z wystarczającą mocą przedostawało się przez wodę do obiektu, który fotografujemy? Ile trzeba mieć odwagi, aby owinąć się pięknym, długim materiałem i w nim skoczyć na głębokość ok. 4 metrów? Ile trzeba mieć gracji, w przypadku modelki, aby na takim zdjęciu wyjść tak zjawiskowo? Ile trzeba mieć talentu i doświadczenia, aby uchwycić modelkę tak, że nie widać jej dyskomfortu?

Na te i inne pytania odpowiedź uzyskałam na wernisażu. Was pozostawiam z pewną niewiadomą, bo może to zachęci Was do odwiedzania miejsc związanych z kulturą?

Za ten niezapomniany wieczór chciałam podziękować Łaskiemu Domowi Kultury. Dziękuję za możliwość poznania takiego artysty z tak pięknymi wizjami, jakie zaprezentował tamtego wieczoru. Czekam na więcej wernisaży, a póki co mieszkańców mojej mieściny zapraszam na stronę Łaskiego Domu Kultury w poszukiwaniu kolejnych, niesamowitych wydarzeń. Link do fotorelacji znajdziecie tu.

Całą resztę czytających zachęcam do poszukiwań interesujących wydarzeń w ich otoczeniu. Nie pozwólcie sobie na przegapienie tak przyjemnych chwil 🙂

A dla wszystkich miejscowych gwiazd Instagrama oraz amatorów fotografii mam wiadomość – przegapiliście spotkanie z człowiekiem, który posiada ogrom wiedzy i chętnie się nią dzielił.

9 uwag do wpisu “Wernisaż Szymona Kobusińskiego „Intymność”, czyli o tym jak nałożyłam burgund na usta i ruszyłam na spotkanie ze sztuką

  1. Ciekawa jest teoria z tym nieczytaniem książek. Bo jak widzę te wszystkie grupy xe sprzedażą książek i kolejki w bibliotece po jakąś nowość, to mam wątpliwości.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Korzystałam z badań, wynosząc te tezy na bloga. Badania są bezlitosne – Odsetek Polaków, którzy przeczytali w ciągu roku co najmniej 7 książek, wynosi 9 procent, 38 % przeczytało co najmniej jedną książkę – nie ma znaczenia, czy kucharska, czy inna. W 2016 roku ponad 60 proc. Polaków nie przeczytało ani jednej książki. 

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s