O życiu pod ziemią – paryskie i rzymskie katakumby

Oglądałam kiedyś film, którego akcja rozgrywała się w paryskich katakumbach. Kadry filmu były tak niesamowite, że po seansie zabrałam się za czytanie o katakumbach ogółem. Zaintrygowały mnie na tyle, że stwierdziłam, że muszę je kiedyś odwiedzić. Odwiedziłam, ale zanim trafiłam do paryskich podziemi, gościłam w podziemiach włoskich.

Katakumby w Rzymie były na mojej liście „must see”, dlatego też zaciągnęłam tam swoich współtowarzyszy i ruszyliśmy na podbój świata podziemnego. Wrażenia? Słabe. Sama dokładnie nie potrafię opisać czego się spodziewałam, ale … to na pewno nie było to co zastałam. Wejście do katakumb w Rzymie bardziej mnie zachwyciło niż one same. Były ładnie przystrzyżone trawniki, piękne drzewa, które w Rzymie strasznie mi się podobały i jakoś tak czysto i kolorowo.

Pod ziemią natomiast było nudno. Podczas wycieczek ogromne znaczenie ma przewodnik – nasz widocznie był słaby, bo nie zapamiętałam za wiele z tej wizyty, oprócz tego, że nie można robić zdjęć z lampą. Dlatego jestem za stworzeniem aplikacji mobilnej, gdzie oceny wystawia się właśnie przewodnikom. To oni powinni potrafić rozkochać nas w danym miejscu, a w przypadku katakumb, przynajmniej zainteresować, bo ich historia wcale nie jest tak nudna jak moja wizyta w tym miejscu.

O rzymskich katakumbach naczytałam się wiele, a to że są wielkie, a to że znajdują się na trzech poziomach, że pół miliona grobów, że 35 hektarów… a w cenie biletu uraczyli mnie niezbyt ciekawą, dość krótką, podziemną wędrówką. Część dostępna dla turystów jest okrojona.

Katakumby Św. Kaliksta, bo to właśnie w nich gościłam, to sieć podziemnych korytarzy, w których ciała zmarłych znajdują się w wydrążonych otworach w ścianach. Wnęki te zakrywano płytami lub murowano. Oprócz wnęk tego typu, w katakumbach znajdują się groby rodzinne, sarkofagi i krypty. Niestety, chyba szwankuje mi pamięć, bo nic innego oprócz właśnie tych wnęk w ścianach nie pamiętam. Bardzo możliwe, że nie wszystko było nam pokazane. Kojarzę, że weszliśmy również do pomieszczenia, które miało łukowe sklepienie i służyło (chyba) jako grób rodzinny. To tam zakończyła się nasza wycieczka.

Głód wrażeń postanowiłam zaspokoić w Paryżu. Tak o to trafiłam do paryskich katakumb, które w moim mniemaniu wypadły o wiele lepiej, choć np. mojej bratowej bardziej podobały się rzymskie katakumby. Mój brat też bardziej zadowolony był z wizyty we włoskich podziemiach, ponieważ stwierdził, że paryskie katakumby są zrobione typowo pod turystów.

Podejrzenia brata wzięły się stąd, że w paryskich podziemiach nie zobaczymy wydrążonych w ścianach wnęk, lecz poukładane równiuteńko kości. Jedna na drugiej, kostka po kosteczce. Zobaczymy tam również różne „kombinacje” ułożenia kości. Pytanie brzmi „kto w tamtych czasach bawiłby się w układanie w ten sposób kości?”. Katakumby w Paryżu rozrosły się podczas panowania Ludwika XVI, który z powodu obawy przed zarazami kazał przenieść groby z cmentarzy właśnie do podziemi. Powód przenoszenia tam szczątków rzeczywiście może nasunąć pewne pytania w kwestii układania np.okręgów z czaszek.

Szczątki w paryskich katakumbach pozwalają na zbadanie chorób z jakimi zmagali się Paryżanie

Ponadto, historia paryskich katakumb wydaje mi się ciekawsza. Nie znajdziemy tam co prawda grobów Papieży, ale poznamy niesamowitą historię Francji. Katakumby miały duży wpływ na obecne życie w Paryżu. Podczas wojny ukrywał się w nich ruch oporu, w latach 70 i 80 dwudziestego wieku przebywało tam dużo ludzi buntu, którzy szukali ucieczki od dotychczasowego życia. Katakumby nie były tylko dla umarłych, tam rozkwitało życie – były imprezy, wystawy sztuki i zakątki zaklepane dla narkomanów. Poruszając się metrem, jeździmy nad tunelami, które wypełnione są szczątkami ludzi.

Z kamieniołomów, które później zamieniły się w katakumby, wydobywano początkowo budulce – nikt nie zwracał uwagi na bezpieczeństwo. Dopiero po pierwszej katastrofie podczas której zawalił się jeden z tuneli i wchłonął domy z ludźmi, zaczęły rozstępować się kolejne… tak o to doszliśmy do czasów Ludwika XVI, który jako pierwszy kazał nanieść katakumby na plan miasta i odpowiednio zabezpieczyć, bo zorientował się, że Paryż leży na dziurawym gruncie. Później ten sam król kazał przenieść groby z cmentarza do podziemi i tak pomału zaczęła szkicować się historia katakumb. Po dzień dzisiejszy nad bezpieczeństwem Paryża czuwa pokaźne grono inspektorów, którzy kontrolują, aby to piękne miasto nie znalazło się pod ziemią w całości.

Tej historii katakumb nie poznamy podczas wizyty w paryskich katakumbach. Tam znajdziemy informacyjne tablice, które z grubsza opisują historię tego niezwykłego miejsca. Jednak ja zaintrygowana filmem pochłonęłam ogromną część tej historii i postanowiłam się nią podzielić. Paryskie katakumby były inspiracją dla Victora Hugo do napisania „Nędzników”. Podobno gdzieś pomiędzy siecią tuneli znajduje się skarbiec pełen złota, który należy do banku, a pod gmachem którejś z opery jest podziemne jezioro. Paryskie katakumby kryją w sobie wiele niesamowitych historii. Niestety, od 1955 r. wstęp do paryskich podziemi „na własną rękę” różnymi, licznymi wejściami jest surowo zabroniony. Osobiście nie dziwię się tym, którzy ten zakaz łamią, przecież jest jeszcze tyle do odkrycia…

Część dla turystów jest dość mała jak na pokaźne hektary tych podziemi, jednak gorąco polecam wizytę w tym miejscu. Warto jednak nie zbaczać z wyznaczonej drogi, aby nie skończyć jak turyści, którzy zostali tam niedawno zamknięci. Warto też pamiętać, aby ubrać się nieco cieplej. Zarówno w rzymskich jak i paryskich podziemiach jest chłodno.

Tytuł tego filmu „Jako w piekle, tak i na Ziemi” (2014)

8 uwag do wpisu “O życiu pod ziemią – paryskie i rzymskie katakumby

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s